Maria Brejnak: „Odzyskałam swoje życie!”. Jak Glasson zmienia zarządzanie salonem optycznym

Wywiad z Marią Brejnak w jej salonie optycznym.

Maria Brejnak jest optyczką, optometrystką i przedsiębiorczynią, która od dziewięciu lat prowadzi dwa salony. Przez większość tego czasu zarządzała wszystkim w tradycyjny sposób: za pomocą papierowego kalendarza, szafy pełnej danych pacjentów, arkuszy Excela i niezachwianego optymizmu, że wszystko jest pod kontrolą. Nie było. Kiedy otworzyła drugi lokal i obowiązki zaczęły się kumulować, postanowiła coś zmienić. Przeszła na Glasson — i po trzech tygodniach papierowy kalendarz wylądował w koszu.

Najważniejsze wnioski

  • Zarządzanie salonem bez odpowiedniego oprogramowania jest trudne, ale w pewnym momencie może decydować o biznesowym być albo nie być
  • Wielu przedsiębiorców rezygnuje z migracji w obawie przed utratą danych pacjentów. Zwykle jest bezpodstawna.
  • Zespoły same domagają się zmiany. Pracownicy Marii zachęcili ją do podjęcia decyzji po jednej z przeciągających się inwentaryzacji.
  • Wdrożenie etapami działa. Najpierw możesz przenieść kartoteki pacjentów, potem zamówienia, magazyn i rezerwacje online. Każdy krok buduje pewność siebie przed kolejnym.
  • Korzyści znajdują przełożenie na życie prywatne. Maria chciała odzyskać wieczory, które wcześniej musiała przeznaczać na pracę.
  • Pacjenci doceniają możliwości, jakie optykom daje profesjonalne oprogramowanie. Możliwość uzyskania pełnej historii pacjenta jednym kliknięciem z ich perspektywy wygląda, jak niezwykła pamięć, troska i zaangażowanie.
  • Glasson to oprogramowanie do zarządzania gabinetem stworzone specjalnie dla optyków. Maria Brejnak używa go do prowadzenia dwóch niezależnych salonów. Wspiera harmonogramowanie, obsługę pacjentów, magazyn, komunikację i dokumentację kliniczną.

Kontekst: dwa salony, jeden arkusz i mnóstwo karteczek

Maria Brejnak bardzo szczerze opisuje, jak były zorganizowane jej salony przed przejściem na Glasson:

„Mogę powiedzieć, że wszystko było wszędzie. Mieliśmy półki wypełnione segregatorami i danymi pacjentów. Do tego notatki w Excelu, ale również karteczki samoprzylepne. W zasadzie informacje były wszędzie. I wszędzie był chaos”.

Ten chaos miał konkretne konsekwencje. Bez cyfrowego systemu rezerwacji harmonogramowanie bazowało na papierowym kalendarzu, co oznaczało, że nakładające się wizyty zdarzały się regularnie. Dwóch pacjentów umówionych na tę samą godzinę, którzy przychodzili punktualnie i czekali na przyjęcie. Optyczka opisuje to wprost:

„Pacjenci przychodzili w tym samym czasie i musieliśmy decydować, kogo obsłużyć najpierw. To tworzyło chaos i narażało na szwank nasz wizerunek”.

Zarządzanie magazynem stanowiło osobny problem. Inwentaryzacja była ręcznym, czasochłonnym procesem, który utrudniał brak dostępu do aktualnych stanów magazynowych, złożonych zamówień czy dostaw. Maria Brejnak przyznaje:

„Miałam wrażenie, że nie mamy żadnej kontroli nad naszymi zamówieniami. A inwentaryzacja była koszmarem. Trwała w nieskończoność”.

Wyzwanie: przekonać się do zmiany

Maria Brejnak wiedziała, że musi działać. Powstrzymywała ją kombinacja obaw, które zapewne są znajome wielu właścicielom salonów optycznych.

Strach przed utratą danych pacjentów

Kiedy Maria Brejnak zaczęła poważnie myśleć o cyfryzacji, jej salon miał w kartotekach dane tysięcy pacjentów. Myśl o tym, że migracja pójdzie nie tak — dane zostaną utracone czy uszkodzone — była naprawdę przerażająca. To jedna z najczęstszych obaw poprzedzających wdrożenie i to właśnie ona najdłużej powstrzymywała Marię Brejnak przed podjęciem decyzji..

Przekonanie: „to tylko dla wielkich sieci”

Optyczka była również przekonana, że oprogramowanie do zarządzania gabinetem jest stworzone dla dużych sieci optycznych, a nie dla niezależnego salonu z dwiema lokalizacjami. To błędne przekonanie sprawia, że wielu właścicieli małych salonów zbyt długo bazuje na prowizorycznych systemach.

„Myślałam, że to jest tylko dla wielkich sieci, a moja organizacja jest taka mała. Mówiłam sobie: musisz to zmienić. Ale coś mnie powstrzymywało. Nie wiem, co to było. Ale obwiniałam się. Robiłam to przez cały czas”.

Jaki wpływ na zmianę miał zespół?

Co ciekawe, to pracownicy Marii Brejnak ostatecznie przekonali ją do podjęcia decyzji. Po kolejnej całodniowej inwentaryzacji, która pochłonęła sporo czasu, zespół zdecydował, że trzeba poszukać lepszego sposobu działania. Maria przypisuje im tę zasługę:

„Szczerze mówiąc, oni jakoś pchnęli mnie ku cyfryzacji. Po kolejnej inwentaryzacji, która trwała w nieskończoność, zdecydowaliśmy, że musimy coś zmienić. Dziękuję wam!”

Punkt krytyczny nastąpił, gdy otworzyła drugi lokal. Więcej pacjentów, więcej zamówień, więcej pracy administracyjnej — i ten sam papierowy system próbujący to wszystko utrzymać w ryzach. Bez powodzenia. Ostatecznym impulsem była noc spędzona na przeglądaniu dokumentów:

„Miałam mnóstwo pracy na głowie. Po kolejnej nocy w pracy spędzonej przy stosach papierów powiedziałam sobie: nie. Muszę to zmienić!”

Glos eksperta

„Strach przed cyfryzacją to coś, z czym ciągle się spotykam podczas rozmów o wdrożeniach. I jest to całkowicie zrozumiałe. Ale widzimy też, że obawy właścicieli salonów przed przejściem na nowy system, np. o to, że będzie zbyt skomplikowany, dojdzie do utraty danych, zespół nie poradzi sobie ze zmianą, niemal nigdy nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Przejście rzadko bywa tak dezorganizujące, jak przedsiębiorcy się spodziewają. Najbardziej zaskakuje ich to, jak szybko adaptuje się zespół — i ile czasu i sił odzyskują, gdy nie muszą już myśleć o każdym detalu.

Marcin Dębski, Product Manager @ Glasson

Rozwiązanie: Glasson wdrażany etapami

Maria Brejnak zdecydowała się na wdrożenie zmiany stopniowo. Zamiast przełączać wszystko naraz, co mogłoby być przytłaczające dla zespołu, wprowadzała Glasson moduł po module.

Etap 1: Kartoteki pacjentów

Pierwszym uruchomionym modułem było zarządzanie klientami, a więc przeniesienie danych pacjentów z kartotek i rozproszonych plików do Glasson. Był to krok budzący największe obawy ze względu na wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa danych, dlatego rozpoczęcie od niego i przekonanie się, że wszystko działa sprawnie, dało całej załodze przekonanie o wybraniu właściwej drogi.

Etap 2: Śledzenie zamówień i magazyn

Następnie przyszedł czas na śledzenie zamówień, a po nim zarządzanie magazynem — moduł, którego brak sprawiał największe problemy zespołowi Marii Brejnak. Przeniesienie inwentaryzacji do Glasson zastąpiło proces, który „trwał w nieskończoność”, czymś łatwym w zarządzaniu i transparentnym.

Etap 3: Rezerwacja online i automatyczna komunikacja

Gdy zespół poczuł się komfortowo z nowym systemem, Maria aktywowała rezerwacje online. Dzięki nim wreszcie można było pożegnać się z papierowym kalendarzem i nakładającymi się wizytami. Automatyzacja komunikacji  objęła natomiast przypomnienia o wizytach oraz wiadomości wysyłane po wizycie. Ten moduł został dodany jako ostatni, usuwając kolejne warstwy ręcznej administracji.

Przekonanie się do cyfryzacji salonu optycznego nie zawsze jest proste: 

„Miałam problemy z zaufaniem. Przez pewien czas prowadziłam podwójny rejestr moich pacjentów — online i na papierze. Wiece, jak długo to trwało? W nieskończoność! Ale nie wytrzymałam długo. Po dwóch lub trzech tygodniach wszystko było w 100% online i byłam zachwycona”.

Papierowy kalendarz w końcu wylądował w koszu, a półki z kartotekami pacjentów można było opróżnić. Oba salony zaczęły działać tak, jak Maria Brejnak zawsze chciała.

Optyczka korzystająca z systemu Glasson na laptopie w salonie

Wyniki: co zmieniło się po przejściu na Glasson?

Optyczka zauważa korzyści dla trzech grup: dla niej, jej zespołu i pacjentów.

Dla przedsiębiorcy: mniej stresu, jaśniejszy obraz sytuacji

Najbardziej zauważalna i natychmiastowa zmiana miała charakter… osobisty. Klarowne zarządzanie oboma salonami z jednego panelu było olbrzymim wsparciem. Wreszcie można było pożegnać się z nocną pracą przy stosach papierów i poczuciem ciągłego gaszenia pożarów. 

„Nie chodziło o pracowników czy klientów. Szczerze mówiąc, choć brzmi to egoistycznie, po prostu chciałam odzyskać swoje życie. Chciałam, żeby wszystko było zorganizowane i działało sprawnie. I to wszystko”.

Dla zespołu: pewność siebie i profesjonalny wizerunek

Pracownicy Marii adaptowali się szybciej, niż się spodziewała. Praca w systemie takim jak Glasson dała im narzędzia dopasowane do jakości usług, które już świadczyli. Potwierdzenie przyszło z nieoczekiwanej strony — jeden z jej pracowników powiedział spontanicznie: „Kocham tu pracować”. Maria Brejnak uznaje to za moment, w którym potwierdziło się, że zmiana zakończyła się sukcesem.

Co jeszcze zyskał jej zespół? Wsparcie budowy eksperckiego wizerunku. Zespół pracujący z profesjonalnym oprogramowaniem wygląda i czuje się inaczej. Nie tylko z perspektywy pacjentów, ale również we własnym gronie.

Dla pacjentów: lepsze doświadczenie i powód do powrotu

Koniec końców chodzi jednak o jakość świadczonych usług z perspektywy pacjenta. Moduł gabinetu okulistycznego Glasson daje Marii natychmiastowy dostęp do pełnej historii każdego pacjenta: pozwala ocenić korekcje, choroby oczu, poprzednie badania, wszystko w czasie rzeczywistym. Pacjenci to doceniają:

„Mogą odnieść wrażenie, że przebadałam tysiące pacjentów i pamiętam wszystkich i wszystko”.

Pacjent, który czuje się zaopiekowany, to pacjent, który chce wracać. I o to właśnie chodzi: oprogramowanie obsługuje dane, Maria obsługuje relację. Może skupić się wyłącznie na pacjencie przed sobą: zadawać właściwe pytania, zauważać problemy, nawiązywać kontakt. Nie musi odszukiwać notatek z informacją, kiedy ostatnio przyszedł i jaki był rezultat wizyty.

„Z tym świetnym systemem, który mnie wspiera, nie muszę się martwić o logistykę i mogę skupić się na tym, co ma największe znaczenie — budowaniu silnych relacji z moimi klientami”.

Lepsza komunikacja i uważniejsza obsługa przyniosły przewidywalny efekt: pacjentów, którzy chcą wracać.

Jak Glasson działa w niezależnych salonach optycznych?

Glasson to oprogramowanie do zarządzania gabinetem stworzone specjalnie dla optyków i optometrystów — od niezależnych salonów z jedną lokalizacją po małe sieci. Wszystko działa w ramach jednego panelu, dzięki czemu nie musisz wdrażać osobnych narzędzi do harmonogramowania, prowadzenia kartotek pacjentów, zarządzania magazynem i komunikacją.

Oto, co zawiera plan Marii:

  • Rezerwacja online — rezerwacja klientów 24/7 z weryfikacją SMS, konfigurowalnymi przedziałami czasowymi i automatycznym zapobieganiem nakładaniu się wizyt. Pacjenci rezerwują terminy przez publiczny link udostępniony na stronie internetowej, Facebooku czy profilu Google.
  • Zarządzanie klientami — pełna historia pacjenta (recepty, wyniki badań, historia zakupów, dokumenty) w jednym miejscu. Aktualizowana w czasie rzeczywistym i przejrzysta dzięki zestawowi filtrów.
  • Magazyn — kontrola stanów magazynowych w czasie rzeczywistym, śledzenie zamówień, zarządzanie dostawami i inwentaryzacja bez ręcznego liczenia.
  • Moduł gabinetu okulistycznego — strukturyzowana dokumentacja badań, obejmująca refrakcję, optometrię, badanie odcinka przedniego i tylnego, wywiad z pacjentem oraz zalecenia dotyczące korekcji wzroku. Wszystkie informacje są zapisane i gotowe na kolejną wizytę.
  • Komunikacja — automatyczne przypomnienia SMS i e-mail, wiadomości po wizycie i szablony wiadomości. Wszystko dzieję się na autopilocie!
  • Statystyki — raporty sprzedaży, wpływy, najlepiej sprzedające się produkty, wyniki pracowników i nie tylko. Przydatne dla właścicieli salonów, którzy chcą podejmować decyzje na podstawie danych.

A co najlepsze: wszystko działa w chmurze i jest dostępne z każdego urządzenia, które ma dostęp do sieci. Możesz skorzystać również z 7-dniowego bezpłatnego okresu próbny z bezpłatną rejestracją!

Najważniejsze wnioski dla właścicieli salonów

Historia Marii Brejnak i wyzwania, na jakie natrafiała, prowadząc swoje salony optyczne, brzmią znajomo? Często powtarzają się w niezależnych salonach optycznych i małych sieciach w Polsce, Niemczech, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i w każdym innym miejscu. I w każdym z nich znakomicie sprawdza się Glasson!

Jeżeli transformacja cyfrowa wciąż przed Tobą, rada jest prosta:

„Zacznij od małych kroków. Nie próbuj zmieniać wszystkiego naraz. Spróbuj digitalizacji kartotek pacjentów lub rezerwacji online, a potem powoli, powoli, przenoś coraz więcej”.

A dla tych, którzy nadal się wahają:

„Przestań się obwiniać. Robiłam to przez cały czas. Nie prowadzisz źle swojego biznesu ani nie zostajesz w tyle za wszystkimi innymi. Po prostu zrób pierwszy krok, powoli — a potem daj się ponieść zmianie”.

Celem jest salon działający tak sprawnie, że możesz skupić się na tym, co najważniejsze: opiece nad pacjentami, budowaniu relacji i powrotach do domu o rozsądnej porze.

Wypróbuj Glasson bez opłat

Glasson oferuje 7-dniowy bezpłatny okres próbny. Zacznij od funkcji, która rozwiązuje twój największy problem w tej chwili: czy to rezerwacja online, kartoteki pacjentów, czy magazyn. Resztę możesz wdrożyć później!

Zobacz pełne porównanie cen i planów, aby znaleźć odpowiedni wariant dla Twojego salonu.

FAQ

Pytania, które najczęściej zadają właściciele niezależnych salonów rozważających zmianę systemu.

P1: Mam tylko jedną lub dwie lokalizacje. Czy warto zainwestować w Glasson?

Tak, platforma sprawdza się idealnie w takim scenariuszu. O ile duże sieci zwykle zatrudniają wielu pracowników zajmujących się działaniami administracyjnymi, w niewielkich salonach często spoczywa to na właścicielu. Oprogramowanie, które pozwoli Ci zaoszczędzić dwie godziny dziennie, daje więc realną ulgę!

P2: Czy można stracić dane pacjentów podczas migracji?

To najczęstsza obawa i jeden z najmniej prawdopodobnych scenariuszów. Proces wdrożenia Glasson jest zaprojektowany w taki sposób, aby migracja danych była bezpieczna. Przykład Marii Brejnak pokazuje, że digitalizacja jest bezpieczna.

P3: Czy muszę zmieniać wszystko naraz?

Nie. Maria Brejnak zaczęła od kartotek pacjentów, potem przeszła do zamówień i magazynu, a następnie dodała rezerwację online i automatyczne wiadomości. Każdy krok budował pewność siebie przed kolejnym. Wdrożenie etapami to najlepsze rozwiązanie.

P4: Co jeśli mój zespół będzie niechętnie podchodził do zmiany?

Maria Brejnak obawiała się oporu. Zamiast tego to jej zespół popchnął ją do zmiany. Ludzie, którzy każdego dnia zajmują się ręczną, czasochłonną pracą administracyjną, często sami oczekują modernizacji systemu. 

P5: Ile czasu minie, zanim naprawdę poczuję poprawę?

Maria Brejnak zauważyła różnicę natychmiast. Problem podwójnych rezerwacji zniknął w momencie uruchomienia rezerwacji online. Pierwsza zautomatyzowana inwentaryzacja była rewolucyjną zmianą. Niektóre korzyści zaobserwujesz natychmiast; inne będą widoczne po pewnym czasie.

P6: Czy klienci mogą naprawdę umawiać się online bez dzwonienia?

Tak. Funkcja rezerwacji online Glasson daje salonowi publiczny link do rezerwacji, który możesz udostępnić na stronie, Facebooku lub profilu Google. Klienci wybierają godzinę, usługę, potwierdzają wizytę przez SMS i są zapisani. Bez konieczności dzwonienia i ryzyka nakładania się wizyt.

P7: Co zawiera moduł gabinetu okulistycznego?

Obejmuje pełen workflow: wywiad z pacjentem, refrakcję, optometrię, badanie odcinka przedniego i tylnego, zalecenia korekcji wzroku oraz historię wizyt. Wszystko zapisywane dla każdego pacjenta i dostępne na kolejnej wizycie

P8: Czy Glasson jest zgodny z RODO?

Tak. Dane pacjentów są przechowywane i przetwarzane zgodnie z obowiązującymi przepisami o ochronie danych osobowych, przy zastosowaniu technicznych i organizacyjnych środków chroniących je przed nieuprawnionym dostępem, utratą lub niewłaściwym wykorzystaniem.

P9: Od czego zacząć, jeśli chcę wypróbować Glasson?

Pierwszym krokiem jest 7-dniowy bezpłatny okres próbny. Rejestracja jest bezpłatna i nie wymaga podania danych karty kredytowej. Wybierz jedną funkcję — rezerwację online lub kartoteki pacjentów — i spędź tydzień na jej poznawaniu. Zarejestruj się tutaj.


Dowiedz się więcej